Na polskich portalach z ogłoszeniami motoryzacyjnymi aż roi się od ogłoszeń osób sprzedających samochody sprowadzone z Niemiec, wydaje się więc, ze skoro osoby te zarabiają na takiej działalności, to wyjazd za zachodnią granicę w celu kupienia samochodu, jest niczym innym jak tylko ominięciem pośredników i zredukowaniem kosztów zakupu auta. Okazuje się jednak że wcale nie musi tak być, przede wszystkim zakup auta w niemieckim komisie, może się okazać niezbyt opłacalnym pomysłem, komis ponosząc koszty prowadzenia działalności, sam nalicza marżę, a trzeba pamiętać, że koszty ponosi w euro, natomiast polski handlarz sprowadzający samochód w złotówkach. Pozostaje nam więc opcja zakupu bezpośrednio od osoby prywatnej, tutaj jednak pojawiają się kolejne trudności, jak np. brak znajomości języka, wysokie koszty sprawdzenia samochodu w stacji diagnostycznej, czy konieczność pokonania znacznych odległości pomiędzy sprzedającymi samochody osobami, a nierzadko także konieczne jest opłacenie noclegu. Zakup w niemieckim komisie, to także uniknięcie formalności związanych z wykupieniem tablic przejazdowych (koszt nawet kilkuset euro), ubezpieczenia OC na kilka dni, lub ewentualnie opłacenie transportu lawetom do kraju, z którymi musi się zmierzyć osoba kupująca samochód od dotychczasowego właściciela.